EN
image/svg+xml

Turnus mija, a ja niczyja
Operetka sanatoryjna

Kolejny turnus w domu zdrojowym. Nowi kuracjusze przybywają do źródeł, by podreperować zdrowie, uczęszczać na zabiegi i gimnastykę, chodzić na spacery, a przede wszystkim tańczyć. Ordynatorem ośrodka jest Józef Dietl, lekarz wybitny. Lekarz, który rozumie, że leczenie nie może się udać bez miłości, czy choćby sanatoryjnego romansu. Stworzył więc przepis na eliksir, który pozwala poczuć pierwsze upojenie nawet tym, którzy zdążyli już powrócić do pieluch. Przepis… który zgubił, i teraz poszukuje go po ośrodku, próbując przypomnieć sobie jego skład. Wraca pamięcią do czasów i miejsc, gdy starał się go stworzyć. Podróżuje w przeszłość mityczną i historyczną… a kuracjusze jak najsumienniej poddają się rygorowi diet i ćwiczeń, by odzyskać utraconą formę, a popołudniami rzucają w wir towarzyskiego życia.

Być może zagadka eliksiru pozwoli cofnąć czas. Być może czas jest jednak dobry taki, jaki jest – kiedy właśnie teraz, na emeryturze, niedomagające ciało ma jeszcze jedną szansę na miłość, a jeszcze lepiej: na seks.

Czytaj wszystko