EN
Elegancki salon w kamienicy w kolorze kremowym i złotym. Bogate wnętrze, wielki złoty żyrandol, złote ramy z obrazami na ścianie, kominek, kotary. W salonie stoi 5 elegancko ubranych ludzi. Na pierwszym planie stoją dwie młode kobiety w złotych sukniach i starszy mężczyzna we fraku. Patrzą dumnie w obiektyw. W tle kobieta i mężczyzna, oparci o kominek, rozmawiają.

Dziady

Zobacz wszystkich
3 h
> 15

Najbliższe terminy

  • 11 grudnia spektakl "Dziady" będzie grany w ramach 14. Międzynarodowego Festiwalu Boska Komedia.

Dziady anno domini 2021 będą przedstawieniem o Polsce. Mając w pamięci spektakle Wyspiańskiego, Dejmka, Swinarskiego, Grzegorzewskiego wiemy, że ten arcypolski dramat opowiada o naszej nieuświadomionej retrotopii, o nieumarłej przeszłości i jej nieumarłych upiorach. Społeczność krwawego obrzędu i konformistyczny salon to dwie twarze Polski, które Wyspiański spotkał wraz z upiorami na jednym weselu.

Dziś dwie Polski to nasza codzienność - dwa walczące przeciw sobie narody. Poeci stają pomiędzy walczącymi w bratobójczej walce stronami. Są samotni. Żadna ze stron nie potrzebuje Poetów. Jak w upiornym śnie, śnimy wciąż tę samą historię, przez co przegrywamy jako Ludzie.

Polska konserwatywna chce zawłaszczyć Poetów. Zamknąć im usta. Chce związać im ciała, zabić ich Miłość. Chce zawłaszczyć narodową historię, napisać ją na nowo. Chce napisać historię sielską, bohaterską i niewinną. Można się udusić od tej niewinności. Polska salonu, konformistyczna, bez idei na przyszłość, chce jedynie dostatku i spokoju.

Ten powtarzalny dramat zdaje się nie mieć końca. Dziś widać go wyraźnie. Jesteśmy nim oślepieni. Nie widząc rozwiązania.

Głos Poety zabrzmi w tym świecie dobitnie i tragicznie. Z Bogiem lub choćby mimo Boga.

Premiera w 120-lecie prapremiery "Dziadów" w inscenizacji Stanisława Wyspiańskiego.

Obsada:

  • Tomasz Augustynowicz
  • Dominika Bednarczyk 
  • Hanna Bieluszko 
  • Lidia Bogaczówna 
  • Rafał Dziwisz 
  • Dorota Godzic 
  • Marcin Kalisz 
  • Karolina Kazoń 
  • Agnieszka Kościelniak 
  • Kaya Kołodziejczyk (gościnnie)
  • Karol Kubasiewicz 
  • Maciej Jackowski 
  • Tomasz Międzik
  • Jan Peszek (gościnnie) 
  • Agnieszka Przepiórska / Natalia Strzelecka 
  • Sławomir Rokita 
  • Marcin Sianko 
  • Feliks Szajnert 
  • Katarzyna Zawiślak-Dolny 
  • Tadeusz Zięba 
  • oraz tancerze Baletu Cracovia Danza: 
    Ewelina Keller
    Zuzanna Ruta
    Anna Szklener
    Simon Bacik
    Michał Kępka / Filip Świeczkowski
    Łukasz Szkiłądź

 Choreografia menueta zespołu Cracovia Danza w scenie balu: Romana Agnel

Czytaj wszystko

Program do pobrania

OŚWIADCZENIE

Z wielkim zaskoczeniem i zafrasowaniem przeczytaliśmy stanowisko Pani Barbary Nowak, w sprawie „Dziadów” w reżyserii Mai Kleczewskiej z naszego Teatru, w którym Małopolski Kurator Oświaty odradza organizowanie przez szkoły wyjść na ten spektakl.

„Dziady” to absolutne arcydzieło polskiej literatury. Jako takie jest dziełem otwartym, wielopłaszczyznowym i niepoddającym się łatwym ocenom i interpretacjom. Wystawienie tego tekstu zawsze jest wielkim wyzwaniem i łączy się z dużą odpowiedzialnością. Dlatego też realizacji „Dziadów” podejmowali się najwięksi twórcy (m.in. Kazimierz Dejmek, Konrad Swinarski, czy Jerzy Grzegorzewski). Jesteśmy dumni, że realizacji „Dziadów” w naszym Teatrze, w 120-lecie prapremiery w inscenizacji Stanisława Wyspiańskiego, podjęła się Maja Kleczewska, jedna z najważniejszych współczesnych reżyserek, laureatka m.in. Srebrnego Lwa za innowację w teatrze na 45. Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym w Wenecji.

„Dziady” – jak każde dzieło sztuki – poddawane były wielu twórczym interpretacjom, inscenizacje „Dziadów” zawsze korespondowały z czasami, w których były wystawiane. W tym wypadku reżyserka bardzo uważnie podeszła do lektury dzieła Mickiewicza i przefiltrowała je przez polską teraźniejszość. Nie dopisując nic autorowi, podążając za myślą jego i prof. Marii Janion, nie szukając prostych rozwiązań, łatwych diagnoz politycznych, czy tanich prowokacji. Maja Kleczewska powierzyła rolę Konrada kobiecie, nie odbierając nic oryginałowi, odkrywając za to nowe sensy. Mówiona przez nią Wielka improwizacja – bez zmian w tekście, bez żadnych dodatkowych efektów, mówiona samotnie na pustej scenie – brzmi dziś niezwykle mocno i dobitnie. W naszym mniemaniu powstał spektakl mądry, odważny, we wnikliwy sposób dialogujący zarówno z tekstem Mickiewicza, jak i z otaczającą nas rzeczywistością. Spektakl, z którego jesteśmy dumni.

Teatr jest przestrzenią spotkania i dialogu. Głęboko wierzymy, że właśnie tworząc spektakle, oglądając je, dyskutując o nich, a nawet kłócąc się na ich temat, tworzymy wspólną przestrzeń wzajemnego zrozumienia i empatii. Dlatego gorąco zapraszamy wszystkich na „Dziady”. Zapraszamy do dyskusji, do wyrażenia własnej opinii, do wspólnego namysłu nad myślami i interpretacjami płynącymi z tego wielkiego, polskiego dramatu.

Dyrekcja i zespół Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie

W razie zamiaru publikacji naszego oświadczenia, uprzejmie prosimy o przytoczenie jego pełnej treści. 

Miło nam poinformować, że spektakl "Dziady" Adama Mickiewicza w reżyserii Mai Kleczewskiej został przyjęty do VII edycji Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej "Klasyka Żywa".

Trailer filmowy

Dziękujemy H15 Palace

za udostępnienie pięknych wnętrz do wykonania sesji promocyjnej

Partnerzy medialni premiery

Partnerzy premiery

Partnerzy teatru

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Recenzje:

Konrad jest kobietą, wykluczoną, niesłyszaną, kaleką. Wielka Improwizacja w ustach Dominiki Bednarczyk ma dziś niezwykłą siłę i moc. Spektakl Mai Kleczewskiej pokazuje jak w soczewce obraz Polski podzielonej, Polski między dance floorem, zabawą a wojną ze wszystkimi, o wszystko. To zdecydowanie pozycja na listę spektakli obowiązkowych.

Czytaj więcej >

Gazeta Krakowska

Anna Piątkowska

W krakowskiej inscenizacji Mai Kleczewskiej jest piekło Polek i pycha władzy, grzechy Kościoła, a nawet konflikt z Unią Europejską. Czas odmienił dramat w zaskakujący sposób, ponownie czyniąc go lustrem rzeczywistości. Co z „Dziadami” Dejmka i Holoubka zrobił towarzysz Gomułka - wiedzą chyba wszyscy. Ktoś taki jak on „Dziady” w Teatrze im. Słowackiego pewnie też zdjąłby z afisza. A jeszcze niedawno po inscenizacji Eimuntasa Nekrošiusa w Teatrze Narodowym, gdy podszedł do dzieła Mickiewicza z dystansem, pokazując jak wieszcz uwięził nas w martyrologicznych i romantycznych stereotypach - wydawać by się mogło, że arcydramat pójdzie do lamusa. 

Czytaj więcej >

rp.pl

Jacek Ciślak