EN
Na zdjęciu grupa kobiet i mężczyzn w skąpych, dyskotekowych strojach. W pierwszym rzędzie stoją bokiem cztery kobiety. Są ubrane w różowe krótkie sukienki lub body. Dłonie mają złożone jak pistolety i skierowane w górę. Z tyłu stoi trzech mężczyzn. Na głowach mają czarne afroperuki, są ubrani białe futra i  błyszczące spodnie.

Born by BONEY M
transmisja online

Zobacz wszystkich
80 minut

Świat się kończy. 
Świat się kończy, i co z tego?
Świat się kończy, ale orkiestra gra dalej. I będzie grać. Najlepiej, na żywo i tylko największe przeboje!
Rasputin, Rivers of Babylon, Ma Baker, DaddyCool – każdy z nas zna te hity, każdy nieraz przy nich tańczył, każdy – choć nie każdy się przyzna – je sobie śpiewał. Boney M. Z wtedy i z dzisiaj. Znowu na scenie. Znowu dla Was. Wspaniali, kolorowi, roztańczeni, z sercami ze złota.

Przybywajcie do naszego teatralnego disco-świata i rzućcie się wraz z nami w wir nieokiełznanej zabawy. Może i świat się kończy, ale my… my  tańczymy! Hooray!

Zespół muzyczny w składzie:

Maciej Pierzchała – instrumenty klawiszowe
Mateusz Krystian - instrumenty klawiszowe
Krzysztof Augustyn – gitara basowa
Maksymilian Szelągiewicz – gitara elektryczna
Bartłomiej Szczepański – instrumenty perkusyjne

Czytaj wszystko

Patroni medialni

Recenzje:

Głównym bohaterem tego spektaklu, może nieobecnym na scenie w uchwytnej formie, takim bohaterem domyślnym, jest – przepraszam za egzaltację – po prostu ludzka pamięć. Reżysera - który PAMIĘTA do dziś (pacholęciem będąc) wyjście z rodzicami na koncert tego zachodnioniemieckiego zespołu, i dla którego w związku z tym Boney M, mimo niekiedy mizerii artystycznej, będzie zawsze zespołem „ważnym”. Mamy oto godzinny show ze szlagierami, mamy utalentowanych aktorów na scenie, jest pewna opowieść pisana dźwiękiem (sic!) disco, znakomita choreografia i kostiumy. 

Więcej >>

e-teatr.pl

Rafał Turowski